Najnowsze Wpisy

W domu Komentarze (0)
16. lipca 2017 13:33:00
linkologia.pl spis.pl

             W domu

 

Bliscy moi,usłyszeli o moich przygodach i odnalezieniu.

Poszukiwania- trwały tak długo, gdyż nie mogłam sobie

przypomnieć kim byłam /amnezja/ .Po odnalezieniu przypomniałam

sobie również o towarzystwie, z którym wyruszyłam w Swiat t.j.

Egonie i Tamarze.Aktualnie- byłam już w  stanie spróbować kontaktu,

z nimi.Mama moja - nie pozwalała mi jednak nadal podróżować samotnie.

Przyjaciele- obecnie ,wędrowali po Ameryce Południowej.

Ja jednak nie moglam się teraz decydować na dalszą samotną wedrówkę.

Miałam już inne plany, co do mojej działalności - teraz.Byl to wynik przygód,

jakie mnie spotkały , w czasie zaginięcia.

Wędrówka- zakończona tak niefortunnie, zmusiła mnie do przemyśleń,

a także, znalezienia innego zajecia dla siebie.

Wszystko to, co zobaczyłam w "Krainie Przyjaciół Natury " skłoniła mnie,

do pójścia w stronę walki , o dobro zwierząt, poprawienia ich   życia , a takze

ratowanie  środowiska naturalnego, w którym  żyjemy.

Ja i mój przyjaciel Pit- postanowiliśmy założyć  f u n d a c j  ę.

Starania i przygotowania trwały prawie 1 rok.. Główne założenia fundacji to:

stworzenie schroniska, dla skrzywdzonych zwierząt i ptaków oraz prowadzenie

kontroli, w zakresie zanieczyszczenia środowiska i akcji uświadamiającej

społeczeństwa, celem uwrażliwienia na los zwierząt i ptaków.

 

c.d. n.

mariatalar

 

mariatalar : : bliscy, moi

Dalsza droga... Komentarze (0)
11. lipca 2017 10:00:00
linkologia.pl spis.pl

        Dalsza droga..

 

Noc spedziłam w skromnym pokoiku, na terenie posesji.

Ranek, zastał mnie wypoczętą i w dobrym humorze.

Po posiłku, wraz z nowym przewodnikiem-ruszyłam

w dalszą drogę.Przewodnikiem moim był koń wraz z jeźdźcem.

Po pokonaniu, około 3 km- przewodnik posadził mnie na koniu,

a sam prowadził go za uzdę.

Mijaliśmy różne zagajniki, pola i ląki. Nie potrafiłabym określić,

dokąd zmierzamy.Tak było przez parę godzin, aż do zmroku.

O zmroku, ukazał się nam następny szałas,  gdzie mieliśmy

spędzić noc.Przewodnik, bardzo sprawnie sporządził kolację,

z produktów, które posiadał ze sobą.

Po posiłku-zapadłam w kamienny sen.Nie wiem , jak długo spałam,

ponieważ nie słyszałam niczego.

Zbudziło mnie słońce, które było już wysoko na horyzoncie.

Rozejrzałam się uważnie wokół siebie i stwierdziłam, że jestem sama.

Na stole znalazłam kartkę, od przewodnika- gdzie objaśniał,

w jaki sposób mam się kierować w poszukiwaniach.

Przewodnik, pozostawił mi też ,zapas art. żywnościowych na drogę.

Nie pozostało mi więc nic innego , jak  po śniadaniu - iść dalej..

Kroki moje, skierowałam nad strumień,którego brzegiem przesuwałamsię na południe.

Po przejściu kilku kilometrów- zobaczyłam jakieś domostwo.

Bardzo się ucieszyłam, ponieważ spodziewałam się jakiejś informacji o bliskich.

Gospodyni, była miła - poczestowała mnie posiłkiem, a następnie

skierowała do lokalnych władz.Trafiłam na posterunek, gdzie po przesłuchaniu

uzyskałam czsowe miejsce pobytu.

W międzyczasie , w mediach ukazała się informacja, że odnaleziono

dziewczynkę ,która zaginęła 5 miesięcy temu.

Czekałam na odzew rodziny. Trwało to kilka dni.

Matka z bratem- zgłosiła się po mnie , po kilku dniach.

Radość była wielka, gdyż sądzono, że już nie  żyję .

Mogłam nareszcie odetchnąć i przemyśleć, co mnie spotkało po zaginieciu.

 

c.d.n.

mariatalar

 

 

mariatalar : : noc, spędziłam

Droga do rodziny Komentarze (0)
04. lipca 2017 17:58:00
linkologia.pl spis.pl

    Droga do rodziny

 

Odpoczynek, mały posiłek- składający się

z kawałka chleba i owoców , a byłam już gotowa

do dalszej drogi.

Pies, oznajmił mi, że doprowadzi mnie do następnego

posterunku  strażników. Byłam zaskoczona, takim przewodnikiem,

lecz nic nie mówiłam. Ruszyliśmy w drogę.

Oczom, naszym wkrótce, ukazał się niecodzienny widok:

teren ogrodzony, z namiotami i jednym niewielkim budynkiem,

o drewnianej konstrukcji. Teren ten, był zamieszkały.

Po terenie, poruszali się jacyś ludzie, w brudnych łachmanach,

wychudzeni, ze spuszczonymi głowami.

Ludzie Ci, wykonywali jakieś prace, w ogrodzie i na posesji.

Byli nadzorowani przez cztery duże psy.

Przewodnik, objaśnił mi, że jest to obóz- resocjalizacyjny,

dla ludzi, którzy krzywdzili zwierzęta.

Każdy, z tych ludzi, ma na sumieniu : głodzenie, bicie,

a także mordowanie zwierząt, takich jak :

-psy, koty,konie i inne zwierzęta, którymi się powinni opiekować.

Karą dla tych ludzi jest:przebywanie w warunkach, podobnych

do tych, jakie stworzyli swoim podopiecznym.Mają określony

czas kary.Decyzja w tej sprawie zapadła na posiedzeniu sądu

"Przyjaciół Natury ".

Po odbyciu kary -zostaną zwróceni społeczeństwu.

To co zobaczyłam, było dla mnie szokiem !Nie miałam jednak

dla nich litości-bo wiem, jak postępowali.

 

c.d. n.

mariatalar

mariatalar : : mały, odpoczynek

linkologia.pl spis.pl

          Pobyt u "Przyjaciół natury "

 

Wiele miesięcy minęło, a ja nie widziałam sposobu

na powrót, do moich bliskich.

Nie wiedziałam co się dzieje z matką i rodzeństwem.

Zaczęłam tęsknić, za dawnym życiem.

Czasami, zamyślona spacerowałam nad rwącym potokiem,

pośród zieleni i kwietnych dywanów.Szukałam ukojenia.

Zastanawiałam się, w którą stronę się udać, aby odnaleźć bliskich.

Wędrowałam tak parę godzin- nikt mnie nie  śledził.

Kiedy zmęczona usiadłam pod drzewem,straciłam świadomość-

zapadłam w głęboki sen.

Ranek zastał mnie zmarzniętą, lecz wypoczętą.

Droga, przy ktorej byłam- prowadziła w nieznane.

Decyzja moja była jednak jedna - postanowiłam iść dalej.

Po przejściu około 2 km- zobaczyłam szałas, a obok leżał

piękny rudawo-czarny pies, łudząco podobny do psa  mojej mamy.

Skąd on się tu wziął ?Mama, bardzo rozpaczała, po jego stracie !

W zachwycie zawołałam :"Murzynku" chodź do mnie !

Pies, lekko się przeciągnął i skierował w moją stronę.

Kiedy się zbliżył do mnie, na odległość kilku metrów- odezwał się

ludzkim głosem: Dokąd idziesz ?Dziwisz się skąd się tu wziąłem ?

Teren, po którym wedrujesz - należy do "Przyjaciół natury".

Możesz swobodnie tu przebywać, bo my CI pozwalamy .Nikt,

kto krzywdził kiedykolwiek zwierzęta- nie mógłby tego uczynić.

Przywódca naszej Krainy zobaczył Twoją tęsknotę i pragnienie

odnalezienia bliskich,dlatego pozwala Ci na poszukiwania ich.

Ja, zostałem wyznaczony , jako Twój przewodnik.

Twoja mama, która była moją właścicielką i ukochaną opiekunką,

traktowała mnie bardzo dobrze.Ratowała do końca!

Nie zaznałem od niej  żadnej krzywdy.Teraz Ja mogę się odwdzięczyć !

 

c.d.n.

mariatalar

mariatalar : : miesięcy , wiele

Praca, w nieznanej Krainie Komentarze (0)
28. czerwca 2017 11:00:00
linkologia.pl spis.pl

      Praca, w Krainie nieznanej

 

Przywódca zespołu objaśnił mi, na czym będzie polegać moja praca.

Mieliśmy przed sobą osadę ludzką, w której należy dokonać

pomiarów czystości powietrza i wody.

Powietrze badano specjalnymi dronami - bezzałogowymi.

Dron taki posiadał specjalne ekrany, z tkaniny, gdzie osadzały się

cząsteczki zanieczyszczeń.Urządzenie, zamontowane na dronie,

określało ilość i charakter zanieczyszczeń.

Dron - kierowany kilkakrotnie w miejsca zanieczyszczonego powietrza,

pozwolił oczyścić w znacznym stopniu powietrze.

Drobiny osadzone na ekranach, pozwoliły ustalić rodzaj trującego składnika.

Mieszkańcy osady - bali się tych badań, ponieważ można było ustalić

źródło emisji zanieczyszczenia, a to wiązało się z surowymi karami.

Mieszkańcy- byli informowani o skutkach emisji spalin ,lecz nie odnosiło

to skutku, dopóki nie było dowodów winy.

Stan ten się zmienił- po kontroli prowadzonej przez drony.

Teraz, atmosfera się poprawia systematycznie i jest nadzieja, że zmniejszy

się ilość zachorowań ludności.

Mnie, jako nowoprzybyłej osobie - wyznaczono do kontroli i monitorowania

4 domostwa.Rezultaty pracy miałam przedstawić w postaci raportu za 7 dni.

Nie mogłam więc próżnować !

Praca ta, dawała mi zadowolenie.

W zamian za pracę otrzymywałam posiłek i dach nad głową.

 

c.d.n.

mariatalar

mariatalar : : przywódca, zespołu

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

madzia | stockings | skargi-i-zazalenia | basia-1 | zzycianastolatki | Mailing