Archiwum 27 czerwca 2017


cze 27 2017 Przebudzenie...
Komentarze: 0

           Przebudzenie..

 

Czas, letargu trwał prawdopodobnie dość długo.

Nie potrafię tego ustalić, a kiedy się obudziłam- zaczęłam sprawdzać funkcje

życiowe. Spróbowałam , poruszać swoimi członkami...Żyłam !

Leżałam, nad brzegiem jakiegoś jeziora, a wokół otaczały mnie  skaliste góry.

Jezioro, nad ktorym się znajdowałam otoczone było również soczystą zielenią łąk.

To, co zobaczyłam- przeszło wszelkie moje oczekiwania ! Gdzie ja jestem ?

Miało się to wkrótce wyjaśnić..

W oddali- na horyzoncie ukazały się jakieś postacie, które kierowały się

w moją stronę.Ale, co to ? Towarzyszą im zwierzęta- piękne psy, koty i ptaki.

To niebywałe ! Usiadłam i czekałam, co będzie dalej...

Witaj, w naszej krainie - odezwała się do mnie dziewczyna, ubrana w długie szaty,

złotego koloru.. Oświadczyła :znalazłaś się w krainie "Przyjaciół natury"i od Ciebie

zależy czy będziesz tu mogła zostać.Mamy surowe zasady.

Każdy, kto nie przestrzega naszych reguł- zostanie wydalony z naszej Krainy.

Teraz jednak, obmyj ręce i spożyj posiłek, bo jesteś bardzo  zmęczona....

Równocześnie zbliżył si ę służący, z misą pełną pokarmów,w towarzystwie 2 psów.

Byłam zdumiona..! Psy były spokojne i piękne ! Patrzyły- mądrymi ślepiami w moją stronę,

jakby chciały mnie uspokoić i zachęcić do posiłku.

Świat, w którym się znalazłam- był dziwny.Nigdy, czegoś podobnego nie widziałam!

"Kraina przyjaciół natury ", jak ją nazwal nieznajomy- była faktem.

Zasady, panujące w tej Krainie mogłam zaakceptować lub zginąć bez pomocy.

Wybrałam - akceptację. Po spożytym posilku- wyznaczono mi miejsce na odpoczynek.

Noc spokojna  i przespana - przywróciła mi siły.. Wstałam - wypoczęta i czekałam na dyspozycje.

Skierowano mnie do zespołu kilku osób- w celu wykonania codziennej pracy.