Archiwum 25 czerwca 2017


cze 25 2017 Kraina, nieznana
Komentarze: 0

     Kraina, nieznana

 

Kilka godzin odpoczynku, na łonie natury-przywróciły

mi siły. Skoro świt- obudziłam się. Robię przegląd.

Zapasy żywności- awaryjne, są na wykończeniu.

Telefon nie działa! Zdana jestem jedynie na intuicję.

Po niewielkim posiłku,zaczęłam oglądać okolicę, przez lornetkę.

Zauważłam, jakąś postać- na skraju polany.Kroki swoje

skierowałam w tamtą stronę.Wkrótce, dotarłam do nieznajomego,

który wyglądał na zielarza. Miał z sobą wiele ziół.

Opowiedziałam mu moją historię, w jaki sposób się zagubiłam.

Prosiłam - nieznajomego, o skierowanie do jakiejś osady.

Wysłuchał mnie, a następnie narysował plan wędrówki.Powiedział- jesteś

na dobrej drodze, wkrótce dotrzesz do celu / za 3-4 godziny/

Poczęstował mnie ciepłą herbatą z termosu i znikł w zaroślach.

Ja, powędrowałam, we wskazanym kierunku.

Po 4 godzinach wędrówki- oczom moim ukazał się niewielki domek,

na skraju lasu..

Weszłam tam ,lecz nikogo nie zastałam. Dom był otwarty,

a wskromnym pokoju stała leżanka, stół i 2 krzesła.

Rozgościłam się i wkrótce zapadłam w kamienny sen.

Nie wiem, jak długo spałam- był to sen podobny do letargu.

 

c.d.n.

mariatalar