Archiwum 22 września 2017


wrz 22 2017 Życie w górach
Komentarze: 0

           Życie w górach

 

Zajęcia, związane z przeprowadzką- zajeły nam kilka tygodni.

Następnym naszym etapem było :

-zapoznanie sąsiadów z okolicy, w promieniu kilku kilometrów,

poznanie ich problemów i możliwość pomocy,

zorganizowanie wspólnych zajęć,

udzielanie wzajemnej pomocy, w miarę swoich możliwości- deklaracje,

zorganizowanie wspólnego zaopatrzenia w art. pierwszej potrzeby.

  Mój partner, który posiadał duże zdolności manualne- postanowił obok naszej

posiadłości urzadzić miejsce spotkań, dla sąsiadów.

Było to coś  w rodzaju warsztatów, dla realizacji swoich pasji, przez zainteresowanych.

Dotyczyło to :

- klubo- kawiarni,

-pracowni malarskiej,

- pomieszczenia, dla majsterkowiczów,

-pomieszczenia , dla robótek ręcznych.

W okresie początkowym, zainteresowanych taką działalnością było zaledwie

kilka osób, a po trzech miesiącach zgłosiło się 15 osób, które regularnie

uczestniczyły w zajęciach.

Nasza działalność była wyłącznie samopomocowa i charytatywna.

Zakup materiałów- finansowali zainteresowani.

Odrębnym zagadnieniem było:

- zaopatrzenie , codzienne w art.podstawowe i ich transport,

-prace porządkowe, u potrzebujących, naszych sąsiadów.

Nadmieniam, że wśród sąsiadów było wiele osób starszych i niepełnosprawnych.

Problemom tym poświęcone zostanie najbliższe spotkanie z zainteresowanymi.

 

c.d.n

mariatalar